Jakiś czas temu dzwoni do mnie znajoma i mówi że jej córka przyniosła ze szkoły wszy! Zdziwiona byłam na maksa bo myślałam że to właściwie już sie nie zdarza a tu proszę.nie mam dzieci w wieku szkolnym to nawet nie orientuje się w tej materii.Okazuje sie że to wcale nie jest rzadkie zjawisko.Mówie do znajomej ze powinna chyba powiadomić o tym wychowawce klasy zeby sprawdzic głowy wszystkich dzieci w klasie.Ona mi odpowiada ze i owszem powiadomi wychowaczynię ale niestety nie ma takiej możliwości żeby w klasie sprawdzić głów dzieci bo to by uwłaczało ich godności! Jasna cholera to co wszawica ma sie rozpostrzenić po całej szkole ? Znajoma mnie oświeciła i powiedziała że można sprawdzić głowy dzieci ale tylko i wyłacznie w obecności rodziców no i oczywiście każde dziecko osobno żeby czasami nie wydało sie kto ma wszy.No to kurna wymyślili.Zamiast odrazu reagować to wychowawca musi najpierw powiadomić rodziców o takim zdarzeniu idowiedzieć sie czy bedą mogli przyjść do szkoły.
Kurcze za moich czasów przychodziła higienistka co jakiś czas i sprawdzała wszystkim głowy.kto miał wszy stawał z jednej strony a kto nie miał z drugiej .Rozumie że kiedyś zdarzało to się częściej ale rozwiązanie problemu zdecydowanie szybsze.Zastanawiam się co jest lepsze pozwolić rozpowszechnić się tego diabelstwa po całej klasie czy uchronić dzieciaki przed czymś co uwłacza ich godności?
czwartek, 5 lutego 2015
poniedziałek, 10 listopada 2014
Promocja!
Ja oczywiście o moim sklepie bo prawda jest taka że wokół niego wszystko się u mnie kręci.
Wiadome nie od dziś ze jeśli towaru w sklepie uzbiera się dosyć dużo trzeba pozbyć się go jakoś.promocje oczywiście służą do tego:) Raz w miesiącu przez tydzień robię wyprzedaż -50% .Bywa też wszystko po 5 lub 3 zł.Wpadłam jednak za pomysł znając przewrotność ludzką że jeśli ktoś kupi jedną rzecz to dwie następne dostanie za darmo! zaznaczam że rzeczy są naprawdę dobre.No i właśnie ludzie powariowali bo niby dlaczego za darmo rozdaję rzeczy pytali.Odpowiadałam zeby jeszcze ich bardziej zbić z tropu że to prezent ode mnie czyli cały tydzień Miłosierdzia bo przecież kazdy katolik musi sobie nazbierac dobrych uczynków! Sklep jest dośc duży ale chwilami było mało miejsca:)) Komentowali że takiej promocji to jeszcze w naszej miejscowości nie było! Konkurencji to pewnie podniosłam ciśnienie na maksa:))) Zachłanna nigdy nie byłam a rozsądną zdarza mi się być:)) Lepiej dostać trochę niż nie dostać nic!
Wiadome nie od dziś ze jeśli towaru w sklepie uzbiera się dosyć dużo trzeba pozbyć się go jakoś.promocje oczywiście służą do tego:) Raz w miesiącu przez tydzień robię wyprzedaż -50% .Bywa też wszystko po 5 lub 3 zł.Wpadłam jednak za pomysł znając przewrotność ludzką że jeśli ktoś kupi jedną rzecz to dwie następne dostanie za darmo! zaznaczam że rzeczy są naprawdę dobre.No i właśnie ludzie powariowali bo niby dlaczego za darmo rozdaję rzeczy pytali.Odpowiadałam zeby jeszcze ich bardziej zbić z tropu że to prezent ode mnie czyli cały tydzień Miłosierdzia bo przecież kazdy katolik musi sobie nazbierac dobrych uczynków! Sklep jest dośc duży ale chwilami było mało miejsca:)) Komentowali że takiej promocji to jeszcze w naszej miejscowości nie było! Konkurencji to pewnie podniosłam ciśnienie na maksa:))) Zachłanna nigdy nie byłam a rozsądną zdarza mi się być:)) Lepiej dostać trochę niż nie dostać nic!
niedziela, 13 lipca 2014
Zazdrość? Zawiść? czy konkurencja?
No muszę to napisać bo inaczej chyba się uduszę!
stali bywalce wiedza że prowadzę lupeks. Stwierdziłam że skoro płacę czynsz za lokal to trzeba go maksymalnie wykorzystać .Od dwóch miesięcy rozszerzyłam sprzedaż na rzeczy nowe i używane.Udało mi sie znależć hurtownię rzeczy nowych ,markowych jak to sie mówi po korzystnej cenie dla wszystkich tz.hurtownia ja i klient rzecz oczywista przecież.Trzy tygodnie temu zauważyłam na wieszakach z rzeczami nowymi jedna uszkodzona bluzkę.Zdziwiona byłam bardzo tym faktem bo wiem ze uszkodzona nie była!przez chwilę przeszło mi przez myśl ze moze ktoś celowo to zrobił ale zdjęłam bluzke z wieszaka i zaniosłam do magazynu myśląc ze moze uda mi sie to zareklamować.Jak wielkie było moje zdziwienie kiedy po tygodniu znalazłam znowu uszkodzoną rzecz. Byłam juz pewna ze to robi ktoś specjalnie.Przedwczoraj znalazłam następną.Wyglada na to ze jakaś "klientka" robi to systematycznie .Nie ukrywam że się przestraszyłam! I jak tu złapać tak podła osobę?Nie uszkadza rzeczy używanych tylko nowe które oczywiscie maja duzo większą wartośc.Pierwsze co przyszło mi do głowy to zamontowanie kamery choć do końca nie jestem przekonana ze bedzie ona w stanie to wychwycić ponieważ zwykłe małe krawieckie obcinaczki bo takimi jest towar uszkadzany zmieszcza sie w zamknietej dłoni i nie trzeba wcale dużo sie wysilac zeby ogladajac towar go uszkodzic.Powiem wam ze dziwne odczucia mna targaja.po pierwsze kazdy kto wchodzi do sklepu staje sie podejrzanym bo nie moge zupełnie nikogo wykluczyć.Obiecałam sobie ze jak uda mi się dorwać ta co to robi to...nie nie wcale najpierw nie zadzwonie na policję bo to wszystko guzik da ale wezme buta z półki i tak wypłacę że odechce się jej takiej podłości.Spokojnie nie bedzie swiadków:)))
Zazdrość,zawiść i konkurencja nie zna granić.!
stali bywalce wiedza że prowadzę lupeks. Stwierdziłam że skoro płacę czynsz za lokal to trzeba go maksymalnie wykorzystać .Od dwóch miesięcy rozszerzyłam sprzedaż na rzeczy nowe i używane.Udało mi sie znależć hurtownię rzeczy nowych ,markowych jak to sie mówi po korzystnej cenie dla wszystkich tz.hurtownia ja i klient rzecz oczywista przecież.Trzy tygodnie temu zauważyłam na wieszakach z rzeczami nowymi jedna uszkodzona bluzkę.Zdziwiona byłam bardzo tym faktem bo wiem ze uszkodzona nie była!przez chwilę przeszło mi przez myśl ze moze ktoś celowo to zrobił ale zdjęłam bluzke z wieszaka i zaniosłam do magazynu myśląc ze moze uda mi sie to zareklamować.Jak wielkie było moje zdziwienie kiedy po tygodniu znalazłam znowu uszkodzoną rzecz. Byłam juz pewna ze to robi ktoś specjalnie.Przedwczoraj znalazłam następną.Wyglada na to ze jakaś "klientka" robi to systematycznie .Nie ukrywam że się przestraszyłam! I jak tu złapać tak podła osobę?Nie uszkadza rzeczy używanych tylko nowe które oczywiscie maja duzo większą wartośc.Pierwsze co przyszło mi do głowy to zamontowanie kamery choć do końca nie jestem przekonana ze bedzie ona w stanie to wychwycić ponieważ zwykłe małe krawieckie obcinaczki bo takimi jest towar uszkadzany zmieszcza sie w zamknietej dłoni i nie trzeba wcale dużo sie wysilac zeby ogladajac towar go uszkodzic.Powiem wam ze dziwne odczucia mna targaja.po pierwsze kazdy kto wchodzi do sklepu staje sie podejrzanym bo nie moge zupełnie nikogo wykluczyć.Obiecałam sobie ze jak uda mi się dorwać ta co to robi to...nie nie wcale najpierw nie zadzwonie na policję bo to wszystko guzik da ale wezme buta z półki i tak wypłacę że odechce się jej takiej podłości.Spokojnie nie bedzie swiadków:)))
Zazdrość,zawiść i konkurencja nie zna granić.!
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Boże Ciało
Wprawdzie Boże Ciało już za nami jednak w mojej głowie wciąż wracają myśli i obrazy tego co zaobserwowałam w tym dniu podczas procesji.Tradycją jest udekorować okna domów i sklepów na drodze procesji oraz tak zwane Boże domki. Dekoracje szczerze mówiąc byle jakie.Odniosłam wrażenie że zrobione tak na odczepnego żeby ludzie nie gadali ze nic nie ma. Cały wystrój przeniósł się na uczestników procesji.Zdecydowanie to wiodło prym całej tej inaczej nie da się tego nazwac jak imprezie .Następna rzecz która aż kole w oczy to klękanie! Prawie wszystkie pozycje to te do startu gotowi ! lub na Małysza w dodatku ludzie urządzają sobie pogaduchy jakby na jakimś jarmarku byli. No nauka z tego obrazu raczej dobra nie wynika. Jeśli wierzę w Boga i deklaruję się że wyznaję Jego Wiarę to na miłość boską wymaga to choć odrobinę szacunku by oddać cześć Bogu. Aż ciśnie się na usta oddaj Bogu co Boskie a Cezarowi to co należy do Cezara.
- No żeby nie było ze nie udekorowałam okien w moim sklepie wrzucę foto.Bez przepychu bo nie lubię.skromnie ale czysto! Okna śmiesznie małe jakieś wyglądają ale czy ja tam wiem jak to trzeba powiekszyć:))

Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
