środa, 2 stycznia 2013

Bierzmy sie do roboty i dawajmy siebie innym.

  Nowy rok się zaczął i niestety trzeba odnowa ruszyć dupeczkę i na przód do przodu!:)))W sumie nic sie nie zmieniło tylko pesel wskazuje ze cholera o rok znowu starsi jesteśmy. Dziś od samego rana mam tak potwornego lenia cały dzień chodzę i ziewam no i oczywiście zwalam to na pogodę!Kiedy przed świętami i w ich trakcie zaglądałam na blogi wszędzie można było spotkać wymianę życzeń. Powiem wam że bardzo przyjemnie się to  czyta bo odnosiłam wrażenie ze to nie żadne pudrowanie ale autentyczne z serducha płynące  życzenia.Wbrew pozorom w ludziach są ogromne pokłady życzliwości.Więc nie narzekajmy na ten do góry nogami przewrócony świat tylko cieszmy sie z tych naszych wzajemnych kontaktów. Każdy jest kimś wyjątkowym na swój sposób .Od każdego z osobna można czerpać nieograniczoną moc i wiedzę.Hmm cieszę sie że znalazłam sie w tym swiecie wirtualnym gdzie poznaje jak najbardziej realnych ludzi. Tworzymy potężną rodzinę gdzie uczy sie jeden od drugiego.Wirtualne życie to nic innego jak zapełnianie pustki która wdarła sie w nasze życie realne.I jak tu zrezygnować z balsamu który jest lekiem na całe zło.



czwartek, 20 grudnia 2012

ŻYCZENIA

Z okazji zbliżających się tych wyjątkowych  Świąt Bożego Narodzenia pragnę złożyć życzenia.Wszystkim stałym bywalcom ale również tym którzy tu przywędrują całkiem przypadkowo...
Życzę Wam moi kochani dobrych, smacznych i radosnych świąt. Życzę by zagościła w waszych domach i rodzinach miłość i zgoda .Niech Jezus który na nowo rodzi się w sercach otacza Was Łaską zdrowia i miłości. Życzę pogody ducha i ciepełka w serduchu które każdy z nas uwielbia:)
A na wszystkie dni Nowego Roku  życzę dużo radości i wzajemnej życzliwości dzięki której wszystko wokół staje się piękniejsze i bardziej wartościowe.Mówiąc tradycyjnie życzę Wszystkim razem i każdemu z osobna SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!


wtorek, 11 grudnia 2012

Wyróżnienie

Ostatnio na blogach można spotkać zabawę z w wyróżnianie.I ja postanowiłam się tym zająć:) Jakiem diablica wyróżniam wszystkich moich blogowych przyjaciół i znajomych ponieważ każdy bez wyjątku jest dla mnie ważny i wnosi w moje życie coś  takiego co wypełnia to czego w zyciu realnym mi brakuje.A  przede wszystkim nie chce żeby ktos kto nie zostanie wyróżniony poczuł się niepotrzebny i w sumie mogłoby go nie byc bo nie sprawiłoby mi to różnicy .Nikt w moich linkach nie znalazł sie u mnie przypadkowo.Każdy bez wyjątku jest dla mnie waznym .Jest cząstką mojego jeśli nawet blogowego ale życia .
DZIĘKUJĘ WAM ŻE JESTEŚCIE!!!!



niedziela, 18 listopada 2012

Dojść na koniec swiata.

        Kiedy byłam mała zawsze chciałam dojść na koniec świata! Więc jak skończyłam osiem lat postanowiłam zebrać śmiałków którzy ze mną na ten koniec świata ruszą.Udało mi się do tej podróży przekonać trzech chłopaków w moim wieku i jednego sześciolatka:)) Dziewczyny wymiękły! Im były w głowie tylko lalki a ja jak to ja za lalkami nie przepadałam .Zawsze wolałam zabawę z chłopakami bo z nimi to się przynajmniej dużo oj dużo działo!:))Pomimo że miałam osiem lat zdawałam sobie z tego sprawę że trzeba mieć na to jakieś pieniądze.Zarządziłam wiec że każdy jeśli ma coś w skarbonce musi dorzucić do wspólnej kasy której szefowa oczywiście byłam ja:)))Każdy posprzedawał butelek tyle ile udało mu się zdobyć.Plan był taki że z domu bierze kto co może i rano wychodzimy jak zawsze do szkoły.Zbudowaliśmy w lesie szałas gdzie do naszego powrotu przechowamy nasze ksiązki i zeszyty zeby ich nie dzwigać ze sobą:))) Wszystko było dopracowane jednak po przeliczeniu wszystkich pieniędzy a w rachunkach byłam dobra od dziecka:)))Stwierdziłam ze jest ich zdecydowanie za mało aby udało nam sie za nie dojśc na koniec świata.Finał był taki ze za zebrane pieniadze poszliśmy na duuuże lody i oranzadę:))))I tak marzenie o dojsciu na koniec swiata pozostało tylko marzeniem.