poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Tytuł może wiele...

W podstawówce miałam nauczyciel który liczył się tylko z tymi uczniami dobrze urodzonymi.Nie mogłam tego strawić bo wielokrotnie swoim zachowaniem sprawiał przykrość większości uczniów.Było to już w siódmej klasie kiedy mieliśmy napisać pracę i ją oddać właśnie temu wspomnianemu wyżej nauczycielowi.Było ogólnie wiadomo ze uczniowie z "wyższej półki" zawsze dostawali oceny bardzo dobre czy na to zasługiwali czy też nie.No więc wymyśliłam że trzeba zwrócić na siebie uwagę a tym samym pokazać nauczycielowi że ci z "gorszej gliny" w niczym nie odstają i zasługują na równe traktowanie.Napisałam więc pracę ale podpisałam się mgr.inż.rehabilitowany Elżbieta Urbaniak.Oj wrzało w całej szkole.Chodziłam z pokoju nauczycielskiego do dyrektora.Miałam przez to obniżone sprawowanie.Jednak nawet grożba tego nie spowodowała że przeprosiłam nauczyciela.Co więcej wykrzyczałam mu w gębę że to on powinien przeprosić uczni za takie traktowanie.Nauczyciel po tym incydencie jakby spokorniał choć według mnie lizi dupcem "dobrze urodzonych"został.

środa, 19 marca 2014

Przewrotność ludzka.

Długo mnie tu nie było ale tak prawdę mówiąc wszędzie mnie mało było. Żyłam sobie w zdecydowanie zwolnionym tempie i było mi tak dobrze.Otoczenie jednak zmusiło mnie aby wrócić i dalej ciągnąć ten wóz zwanym życiem:)
W moim lumpeksie przez zimę było tak se ale grudzień i styczeń wszędzie idzie kulawo.Na szczęście w lutym już ruszyło się i to całkiem porządnie wiec gębusia moja wyrażnie przyjęła pozę uśmiechu:) Od lutego zmieniłam towar w sklepie na bardziej luksusowy. Nie kupuję juz w hurtowniach towaru tańszego ale tak jak leci a sortowany za to dużo dużo droższy! I wiecie co? jest na niego taki zbyt że głowa mała! Najdziwniejsze jest to ze jak bluzki były po 12-15 to ludzie się targowali a jak teraz mam bluzki po  30-40 zł to biorą bez słowa:))) Fakt że często są to rzeczy z metkami. Półtora tygodnia temu przywiozłam 100 par damskich ale zupełnie nowych butów połowę już sprzedałam! Mój lumpeks przypomina bardziej butik:)))Zresztą nie mam żadnych skrzyń tylko wszystko na wieszakach. Nigdy w życiu nie można stać w miejscu jedynie na chwilę przystanąć.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Nowy Rok

Na wszystkie dni Nowego Roku życzę pomyślności i miłości.Wszyscy mówią że jak jest zdrowie to reszta się da.Ja się z tym nie zgadzam!Dlatego życzę wam moi drodzy dużo kasiorki i jeszcze raz kasiorki!!!

wtorek, 3 września 2013

Pod górkę

Ostatnio los dla mnie nie jest łaskawy ponieważ stawia przede mną coraz to nowe trudności.Zawsze już tak jest że problemy spadają na nas dwójkami a nawet czwórkami.Bez przerwy trzeba się wspinać pod tą cholerną górkę a skąd tu brać na to siły.U mnie obecnie jest kicha i nawet nie mam pomysłu jak z tego wybrnąć.Najlepiej położyłabym sie i przespała ten trudny czas ale jak tu spać kiedy to wymaga właśnie mojej aktywności.Płacz ten tylko przychodzi łatwo ale zawstydza i pokazuje jaki człowiek jest słaby.Tyle u mnie na dzień dzisiejszy.Dzięki Bogu nie jestem z tym wszystkim sama .Czas ten jest lekiem na wszystko.Moja babcie zawsze mówiła da Bóg dzień da i radę i ja się tego trzymam.Napisałam i jest mi odrobinę lżej.