Jednak muszę bo inaczej się uduszę! W listopadzie mój mąż przeszedł udar .Od razu napiszę że wyszedł z niego nie aż tak żle. szpital dał mu zwolnienie i po następne kazał się zgłosić do lekarza rodzinnego który z kolei dał mu skierowanie do specjalisty neurologa. Szpital podobno nie moze dac od razu skierowania do specjalisty!Człowiek leży na oddziale neurologicznym i musi miec skierowanie do neurologa od lekarza rodzinnego.toż to durnota nad durnotami! mając w końcu to skierowanie dzwonie do poradni neurologicznej chcac zarejestrować męza w słuchawce słysze że najbliższy termin to 27 lipiec.informuje pania w recepcji ze mąż jest po udarze i musi byc od razu pod opieka neurologa.pani odpowiada ze ona rozumie ale wcześniejszej wizyty nie da rady wyczarować. Pytam od razu czy posiada informację czy neurolog przyjmyje prywatnie usłyszałam że owszem i podaje mi numer telefonu. Na wizytę czekaliśmy tydzień.Po miesiacu przyszło pismo z zusu ze ma sie stawic do lekarza orzecznika.W tym czasie oczywiście chorobowe jest z trzymane wiec jeśli jest to twoje jedyne żrudło dochody zęby w parapet lub jak powiedziała pani w zusie.."no trzeba to jakoś przetrzymac'.Orzecznik podpisał że chorobowe sie należy więc chorobowe przesłali a dzięki temu mąż mógł pójść na kolejna wizytę do neurologa.Pan doktor dał skierowanie na rezonans głowy.dzwonie znowu do Bydgoszczy do gdańska do Grudziądza do Chojnic dowiadujac się gdzie bedzie najszybciej.Na początku lutego dzwoniłam a termin wszędzie był bardzo przybliżony wiec od drugiej połowy listopada.Kolejna załamka.Drogą pantoflową dowiedziałam sie że w Warszawie jest informacja gdzie można sie dowiedzieć gdzie najszybciej mozna zrobić rezonans.Okazało sie ze w Kościerzynie na 7 sierpnia.No trzy miesiace wcześniej. Sukces!Cieszy się chory i wnet po rekach by całował.mąż przy kolejnej wizycie u neurologa informuje go o terminie rezonansu.Ten stwierdza ze tak długo nie można czekac i postara sie na kolejną wizytę załatwić ten rezonans.! kwietnia pojedzie to bedzie wiadome kiedy. Powiem szczerze że chory w naszej Polsce ma przejebane!!! a w dodatku brany jest bez mydła bo te cholerne składki płaci a leczyc sie musi i tak prywatnie.Chorować teraz to trzeba miec nerwy ze stali i być zdrowy jak byk!!Czekałam w szpitalu do rejestracji w zeszłym roku w grudniu i kobieta przedemną w srednim wieku chciała zarejestrowac sie do endokrynologa.pani rejestratorka informuje ja ze najbliższy termin to kwiecien 2016 kobieta nie zajarzyła ze to tak odległy termin i zapytała.."dobrze a czy moge w godzinach przedpołudniowych"?Ja normalnie odwróciłam sie i zaczęłam się smiać choc trzebaby było nad tym zapłakać.długo i pewnie nieskładnie wyszło to moje pisanie ale tak piszę jak jest.
Znajoma pojechała na pogrzeb swojego wujka brata jej ojca. Co najważniejsze w tym bracia byli bliżniakami. W domu jej zmarłego wujka była tylko pewna kobieta którą sprawowała pieczę nad ich domem pod nieobecność domowników. Nie wiem już co było powodem że znajomej ojciec zajechał tam.Kiedy kobieta otworzyła mu drzwi najpierw zamarła w bezruchu a potem zaczeła przerażliwie krzyczeć i uciekać z domu :))). Na nic się zdały tłumaczenia że to nie zmarły tylko jego brat bliżniak! Skonczyło się to jakimś zastrzykiem pewnie na uspokojenie. powiem wam że ja chyba też bym zaczęła krzyczeć a może odrazu bym zemdlała:))) bo jakby nie patrzeć mogło się kobiecie zdawać że chłop zmartwychwstwał: ))) I wez tu człowieku oddaj pod opiekę kobiecie dom:)))
Jakiś czas temu dzwoni do mnie znajoma i mówi że jej córka przyniosła ze szkoły wszy! Zdziwiona byłam na maksa bo myślałam że to właściwie już sie nie zdarza a tu proszę.nie mam dzieci w wieku szkolnym to nawet nie orientuje się w tej materii.Okazuje sie że to wcale nie jest rzadkie zjawisko.Mówie do znajomej ze powinna chyba powiadomić o tym wychowawce klasy zeby sprawdzic głowy wszystkich dzieci w klasie.Ona mi odpowiada ze i owszem powiadomi wychowaczynię ale niestety nie ma takiej możliwości żeby w klasie sprawdzić głów dzieci bo to by uwłaczało ich godności! Jasna cholera to co wszawica ma sie rozpostrzenić po całej szkole ? Znajoma mnie oświeciła i powiedziała że można sprawdzić głowy dzieci ale tylko i wyłacznie w obecności rodziców no i oczywiście każde dziecko osobno żeby czasami nie wydało sie kto ma wszy.No to kurna wymyślili.Zamiast odrazu reagować to wychowawca musi najpierw powiadomić rodziców o takim zdarzeniu idowiedzieć sie czy bedą mogli przyjść do szkoły.Kurcze za moich czasów przychodziła higienistka co jakiś czas i sprawdzała wszystkim głowy.kto miał wszy stawał z jednej strony a kto nie miał z drugiej .Rozumie że kiedyś zdarzało to się częściej ale rozwiązanie problemu zdecydowanie szybsze.Zastanawiam się co jest lepsze pozwolić rozpowszechnić się tego diabelstwa po całej klasie czy uchronić dzieciaki przed czymś co uwłacza ich godności?
Ja oczywiście o moim sklepie bo prawda jest taka że wokół niego wszystko się u mnie kręci.Wiadome nie od dziś ze jeśli towaru w sklepie uzbiera się dosyć dużo trzeba pozbyć się go jakoś.promocje oczywiście służą do tego:) Raz w miesiącu przez tydzień robię wyprzedaż -50% .Bywa też wszystko po 5 lub 3 zł.Wpadłam jednak za pomysł znając przewrotność ludzką że jeśli ktoś kupi jedną rzecz to dwie następne dostanie za darmo! zaznaczam że rzeczy są naprawdę dobre.No i właśnie ludzie powariowali bo niby dlaczego za darmo rozdaję rzeczy pytali.Odpowiadałam zeby jeszcze ich bardziej zbić z tropu że to prezent ode mnie czyli cały tydzień Miłosierdzia bo przecież kazdy katolik musi sobie nazbierac dobrych uczynków! Sklep jest dośc duży ale chwilami było mało miejsca:)) Komentowali że takiej promocji to jeszcze w naszej miejscowości nie było! Konkurencji to pewnie podniosłam ciśnienie na maksa:))) Zachłanna nigdy nie byłam a rozsądną zdarza mi się być:)) Lepiej dostać trochę niż nie dostać nic!